Autostrady i drogi ekspresowe w Polsce – projekty bez końca?

Jeśli mieszkasz w Polsce, z pewnością nie raz i nie dwa zdarzyło ci się zażartować na temat stanu polskich dróg albo takowy żart usłyszeć. A to że dziurawe, a to że krzywe, a to że urywają się nagle. Pewnie nie są ci też obce żarty o ślimaczym tempie ich budowy.

Czy rzeczywiście rozbudowa sieci autostrad i dróg ekspresowych to projekty bez końca?

Program budowy sieci autostrad i dróg ekspresowych w Polsce został opracowany pod koniec lat 90. i – z wieloma modyfikacjami – jest wcielany w życie do dziś. Pierwotna wersja planu różni się od obecnej m.in. terminami ukończenia poszczególnych odcinków i zmian klasy dróg.

Wzięliśmy pod lupę plany obowiązujące obecnie – według nich długość dróg szybkiego ruchu ma wynieść łącznie około 7650 km, z czego ok. 2000 km to autostrady, a ok. 5650 – drogi ekspresowe.

W ostatnich latach tempo rozbudowy autostrad i dróg ekspresowych w Polsce wzrosło z kilku powodów – przyczyniły się do tego m.in. dotacje z Unii Europejskiej i z europejskiego Funduszu Spójności. Przed 2012 rokiem dodatkowym bodźcem było przydzielenie Polsce i Ukrainie organizacji Mistrzostw Europy w Piłce Nożnej. Później jednak znów zwolniło. Polskie drogi wciąż buduje się powoli. Dlaczego?

Jedną z głównych przyczyn wolnego tempa rozbudowy sieci autostrad i dróg ekspresowych w Polsce może być brak ciągłości w realizowanych działaniach – po objęciu władzy nowi rządzący skupiają się głównie na krytykowaniu swoich poprzedników, a nie na wprowadzaniu rzeczywistych usprawnień w tej kwestii i kontynuacji ich działań. Kolejnym powodem mogą być nieskuteczne struktury instytucjonalne – według byłego wiceministra transportu Jana Friedberga zlikwidowanie w 2001 roku Agencji Budowy i Eksploatacji Autostrad (ABiEA) i przekazanie jej zadań Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA) było błędem. Friedberg uważa, że potrzebna jest odrębna instytucja, gdyż GDDKiA jest ubezwłasnowolniona przez resort transportu i nie jest prawidłowo rozliczana z efektów swoich działań. Jednym z obowiązków GDDKiA jest także dbanie o utrzymanie i remonty dróg, więc budowa nowych autostrad i dróg ekspresowych nie jest dla niej sprawą najwyższej wagi.

Podtrzymanie takiego sposobu działania i obecnej struktury instytucji może powodować kolejne opóźnienia w rozbudowie dróg i autostrad.

Wielu ekspertów uważa, że władza powinna przede wszystkim kontynuować już rozpoczęte projekty, a nie zajmować się obmyślaniem i rozpoczynaniem nowych. W ten sposób nad Wisłą zrodzi się bowiem jeszcze większy chaos drogowy.

Rozbudowa sieci autostrad i dróg ekspresowych w Polsce wydaje się być nigdy niekończącym się projektem. Pozostaje nam uzbroić się w cierpliwość. Chociaż… może już się do tego przyzwyczailiśmy?